Wadowice

W Wadowicach byliśmy 06.06. Obejrzeliśmy Muzeum Dom Rodzinny Jana Pawła II, kościół w którym był chrzczony, zjadłysmy kremówki i pochodziłyśmy po wadowickim rynku i uliczkach. Muzeum pięknie przygotowane, zwiera dużo oryginalnych przedmiotów i ciekawych treści. Niestety wewnątrz nie wolno robić zdjęć poza ostatnią salą. Ponadto muzeum zwiedza się z przewodnikiem, który ogólnie prowadził nas dość szybko i nie było szans zapoznać się ze wszystkim co jest wyeksponowane do zwiedzania. Mimo to warto pójść do tego muzeum, bo zatrzymany w nim czas i zgromadzone pamiątki pokazują , że Święty to nie przybysz z obcej planety, a człowiek, który ma swoją własna historie, pasje, przyjaciół, przedmioty codziennego użytku takie jak wszyscy. 

Kalwaria Zebrzydowska

Wracamy powoli w strefę dostępnego internetu, dzieci śpią i mamy chwilę, żeby dodać zaległe wpisy.

Kalwarię Zebrzydowska zwiedzaliśmy 05.06, było bardzo gorąco i słonecznie. Dojaz do samego sanktuarium jest niemożliwy, parking jest poniżej i trzeba iść dosyć ostro pod górę. Z wózkiem dosyć ciężko bo płac wyłożony jest kocimi łbami. Na dróżki Maryi poszliśmy w składzie: Syn, Pilot i Maruda. Kierowca został z Panną. To co znalazłyśmy to obejrzałyśmy i nic więcej. Oznakowanie niezbyt dobre, w sumie bez mapy ciężko a tej niestety nie znalazłyśmy.

Sandomierz

Tutaj już bywalismy, ale tym razem naszym celem jest Podziemna Trasa Turystyczna.

Udaje nam się ja zwiedzić z grupą drugoklasistów. Wejścia grup są co 5 minut, a przez trasę  momentami prawie biegniemy, choć to może dlatego, że trzymamy się na końcu grupy i zanim zrobimy zdjęcia to oni już są dużo dalej.

Wejście 10 zł normalny, 6 lub 7 ulgowy.

Następnie idziemy do zbrojowni, która pokazuje fenomenalny rycerz, który z humorem  opowiada dzieciom i tajnikach walki i broni. Następnie pozwala dzieciom wszystkiego dotknąć, a nawet przymierzyć. Polecamy szczególnie dzieciom.

Bilety 7 zł i 4 zł.

Rzeszów

Tutaj Pilot zaciągnął pozostałych Na spacer do fontanny multimedialnej odkrytej przez niego w zeszłym roku.

Nie docenili, nie zachwycili się aż tak jak on, cóż tak to jest z fanami fontann, że bywają niezrozumiani przez innych.

Pilot poleca! Najlepiej gdy zmierzcha.

Oczywiście na rynku też byliśmy, ale zdjęć nie mamy.

A wieczorami…

Zastanawiacie się, pewnie co robimy wieczorami.

Ano gościmy się, taka nasza tegoroczna objazdowka.

Ale nie lękajcie się, grać też dajemy radę, choć w tym roku mamy nowy tytuł.

Splendor

Muzeum Strachów Polnych w Sołonce

Często tak bywa, że godziny otwarcia podane w Internecie nie są prawdziwe. Jednak często też nam się zdarza, że mamy szczęście bo akurat dzisiaj wyjątkowo, bo wycieczka, bo tak wyszło i myk, jesteśmy w środku.

Tak było i tym razem.

Samo muzeum Strachów Polnych można zobaczyć samemu bo jest na zewnatrz, ale spotkać pomysłodawce i autora muzeum, a do tego zapalonego historyka i naprawdę zaangażowanego nauczyciela to zaszczyt.

Strachy w kolekcji maja nawet 23 lata. Na polu taki strach stoi rok, na kolejny rok robiono nowego stracha, a stary był spalany, ale szkoda takich strachow, więc uratowane na starość mogą sobie znajezc miejsce właśnie tutaj.

Oprócz tego, w  tym miejscu znajduje się również muzeum regionalne, po którym oprowadzily nas uczennice dorabiajace na wakacje

 Pokazały eksponaty. Pozwoliły dotknąć, odpowiadały na pytania, naprawdę ciekawa wizyta.